CETA – złoty standard umów handlowych?

Czym jest umowa gospodarczo-handlowa CETA negocjowana przez Unię Europejską i Kanadę od 2009 roku, a która w lutym trafi pod głosowanie posłów Parlamentu Europejskiego? Jakie niesie ze sobą korzyści i czy wpłynie na pozycję zarówno Unii Europejskiej, jak i Polski? Odpowiedzi na te pytania szukali uczestnicy spotkania z cyklu „Z Widokiem na Europę”, które po raz pierwszy odbyło się na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu.

 
 

Inaugurujemu współpracę Regionalnego Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej z jedną z najlepszych uczelni ekonomicznych w kraju – podkreśliła na wstępie Natalia Szczucka, dyrektorka Przedstawicielstwa.

Podczas trwającej blisko dwie godziny debaty jej uczestnicy: dr Krzysztof Biegun – Dyrektor Katedry Polityki Ekonomicznej i Europejskich Studiów Regionalnych Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, Wojciech Sudoł – Zastępca Dyrektora w Ministerstwie Rozwoju oraz Wojciech Talko – Koordynator polityczny ds. negocjacji handlowych UE-USA w Dyrekcji Generalnej ds. Handlu Komisji Europejskiej, szukali odpowiedzi nie tylko na pytania o korzyści, jakie daje Unii Europejskiej CETA, ale też starali się wyjaśnić wątpliwości publiczności dotyczące m.in. zagrożeń dla rolnictwa czy budzącej wiele kontrowersji kwestii arbitrażu.

Wyjątkowym gościem debaty był ambasador Kanady Stephen de Boer, który na samym wstępie powiedział, czym w istocie jest umowa, której negocjowanie zakończyło się w 2014 roku, a która liczy blisko 1600 stron. – CETA jest najbardziej ambitną i progresywną umową handlową, jaką Kanada i Unia Europejska kiedykolwiek negocjowały. Progresywna umowa handlowa to taka, która przyspiesza wyższe standardy życia, sprzyja zrównoważonemu i włączającemu wzrostowi gospodarczemu, bardziej efektywnie promuje prawa pracy i przekłada się na silniejsze zabezpieczenie środowiska oraz wzmacnia konsultacje i możliwości gospodarcze dla wszystkich segmentów społecznych. CETA jest również porozumieniem pomiędzy przyjaciółmi. Dzielimy europejskie wartości i dzielimy naszą wizję tego, że handel musi być sprawiedliwy i wolny.

Jak podkreślił ambasador, CETA jest korzystna nie tylko dla wielkich korporacji. Małe i średnie firmy w każdym większym sektorze gospodarki skorzystają z niej przez zniesienie ceł, co zwiększy konkurencyjność produktów, a uproszczenie procedur granicznych sprawi, że handel będzie bardziej przejrzysty.

Wojciech Talko z Komisji Europejskiej podkreślił, że współpraca z polskim rządem w związku z negocjowaniem umowy była modelowa, a Wojciech Sudoł oraz dr Krzysztof Biegun dodali, że umowa w ocenie zarówno samych negocjatorów, jak analityków wyznacza wzorce tego typu dokumentów. – WTO, czyli Światowa Organizacja Handlu, nie jest w stanie reagować szybko na wyzwania, jakie niesie ze sobą globalny rynek. Stąd też w Unii zrodziła się potrzeba przyspieszenia i wynegocjowania umowy z Kanadą, jako swoistego przykładu i wzorca – przyznał Wojciech Talko, dodając jednocześnie, że wybór partnera nie był przypadkowy. – Jeśli nie z Kanadą, to, z kim? To jest kraj podobny kulturowo, ekonomicznie, a Europa potrzebuje dzisiaj – w świecie globalnym, w którym w ostatnich miesiącach sytuacja polityczna zmienia się w szybkim tempie – przyjaciół – kontynuował.

Dr Krzysztof Biegun i Wojciech Sudoł nie kryli jednak, że wszystkich uczestników procesu negocjacyjnego zaskoczyła fala krytyki wobec umowy. – W trakcie negocjacji, Ministerstwo Rozwoju wysłało do blisko 1000 podmiotów gospodarczych ankietę. Odpowiedzi przyszło zaledwie kilka i to z poparciem dla naszych działań, więc krytyka i zarzuty braku konsultacji społecznych czy nieprzejrzystości tak negocjacji, jak i samej umowy nas zaskoczyły – przyznał Wojciech Sudoł, dodając, że szczególnie twarde negocjacje dotyczyły rolnictwa, a polski rząd wprowadził do umowy wiele ograniczeń i kwot, zabezpieczających interesy polskich producentów.

Wokół umowy narosło wiele niejasności, wynikających z niewiedzy. Za mało też mówiono o potencjalnych korzyściach. A te będą dotyczyły choćby otwarcia kanadyjskiego rynku na produkty z obszaru e-technologii, w których akurat polskie start-upy są bardzo dobre i świetnie sobie radzą. To jest też na przykład otwarcie tego rynku na polskich serwisantów do obsługi tych technologii – tłumaczył na przykładach dr Krzysztof Biegun.

Publiczność pytała m.in. o to, jaki wpływ na CETA miały doświadczenia wynikające z umowy NAFTA pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Kanadą i Meksykiem oraz o zagrożenie sprowadzania na rynek europejski żywności genetycznie modyfikowanej. Odpowiedzi na te pytania udzielił radca ambasady Nicolas Lepage, wyjaśniając, że NAFTA została podpisana w 1992 roku, a więc w zupełnie innej sytuacji zarówno gospodarczej, jak i politycznej, a CETA wypracowuje nowe standardy, które w ocenie zarówno Kanady, jak i Komisji Europejskiej staną się wzorem dla innych tego typu porozumień.

Rozumiemy obawy europejskich konsumentów, ale CETA rygorystycznie nakłada obowiązek informowania o miejscu pochodzenia i charakterze produkcji eksportowanej żywności. I już w tej chwili w Kanadzie producenci dostosowują się do europejskich wymogów – podkreślił Nicolas Lepage z Ambasady Kanady, odpowiadając na pytanie dotyczące obszaru rolnictwa.  

CETA trafi pod obrady Parlamentu Europejskiego na sesji 13 lutego 2017 roku. Kolejnym krokiem, po przyjęciu umowy przez europarlamentarzystów, będzie jej ratyfikowanie przez poszczególne kraje członkowskie. 

Więcej informacji o umowie CETA dostępnych jest tutaj.

Źródło: https://ec.europa.eu