Quo Vadis, Europo?

Jak idea może na nowo scalić UE? Czy scenariusze zawarte w tzw. białej księdze wyczerpują możliwe kierunki rozwoju wspólnoty? Celem debaty „Quo Vadis, Europo?” zorganizowanej 22 czerwca przez Centrum Stosunków Międzynarodowych, Fundację Konrada Adenauera oraz Fundację Polska Debatuje we współpracy z Muzeum Łazienki Królewskie była dyskusja w ramach konsultacji społecznych na temat różnych scenariuszy rozwoju Unii.

W spotkaniu udział wzięli przedstawiciele środowisk politycznych, pracownicy Służby Cywilnej, dyplomaci, reprezentanci organizacji pozarządowych, biznesu, oraz stażyści z Sejmu RP.

Moderatorami dyskusji byli: dr Małgorzata Bonikowska z Centrum Stosunków Międzynarodowych, dr Angelika Klein z Fundacji Konrada Adenauera oraz Konrad Kiljan z Fundacji Polska Debatuje.

W wykładzie wprowadzającym dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce Marek Prawda zauważył, że „Biała Księga w sprawie przyszłości Europy” jest wynikiem sytuacji niepewności, w jakiej znalazła się Unia Europejska. Poddaje ona pod dyskusję następujące scenariusze:

  1. Kontynuacja.
  2. Nic poza jednolitym rynkiem
  3. Ci, którzy chcą więcej, robią więcej
  4. Robić mniej, ale efektywniej
  5. Robić wspólnie znacznie więcej

Prawda zaznaczył, że konsultacje, które rozpoczął przewodniczący KE Jean-Claude Juncker pokazały duże różnice zdań między państwami członkowskimi i brak jednego, klarownego pomysłu na dalszy rozwój sytuacji w Europie. Zdefiniował także dwa aktualnie największe według niego zagrożenia dla Unii Europejskiej: stagnację gospodarczą oraz kwestię migracji. Przywołał wyniki badania opinii publicznej, z których wynika, że scenariusze Robić mniej, ale efektywniej (4) orazRobić wspólnie znacznie więcej (5) cieszą się największym poparciem i sympatią w społeczeństwie polskim. Swoje wystąpienie podsumował konstatacją, iż następuje koniec geopolitycznego urlopu, a pokój na kontynencie będzie zależał od wydarzeń poza Europą.

Krzysztof Weyher, Doradca ds. Politycznych z Ambasady Królestwa Niderlandów zauważył: – Brakuje refleksji w debacie, co by było gdyby wobec tych wszystkich kryzysów, jakie teraz mamy, Unii nie było w ogóle. Co by było np. z Ukrainą?

Gdy rozpoczął się pierwszy warsztat, sala została podzielona na pięć części, z których każda odpowiadała jednemu ze scenariuszy wymienionych w Białej Księdze. Uczestnicy debaty zostali poproszeni o zajęcia miejsca zgodnie z tym, który scenariusz ich zdaniem jest najbardziej prawdopodobny. Okazało się, że wybrano tylko 2 scenariusze: Ci, którzy chcą więcej, robią więcej (3) oraz Robić mniej, ale efektywniej (4), przy czym minimalnie przeważali zwolennicy pierwszej opcji.

Osoby uznające scenariusz trzeci za najbardziej prawdopodobny argumentowały, że to ta opcja jest właśnie wprowadzana w życie. – Już teraz mamy do czynienia z regionalizacją Unii Europejskiej. Wyraźnie widać, że strefa euro jest głównym kręgiem koncentracyjnym, który jednoczy wybrane kraje – powiedziała jedna z uczestniczek dyskusji.

Zwolennicy scenariusza czwartego argumentowali, iż w aktualnym kryzysie europejskim podjęcie kroku wstecz i znalezienie mniejszej ilości tematów, nad którymi wszyscy mogliby pracować poskutkowałoby nową jakością prowadzenia polityki europejskiej oraz spowodowałoby odbudowę wzajemnego zaufania i integracji między krajami członkowskimi. Podczas dyskusji zwrócono dużą uwagę na potrzebę odbudowy tożsamości europejskiej. Podkreślona została konieczność integrowania społeczeństwa europejskiego wokół flagi i hymnu unijnego tak, aby wszyscy obywatele Wspólnoty poczuli się jej częścią.

W ramach kolejnej debaty „Przyszłość Europy – inne scenariusze” dyskutanci zwrócili uwagę, że ich zdaniem scenariusze rozwoju Unii zawarte w Białej Księdze nie wyczerpują tematu, a analiza samych scenariuszy pokazuje, ze nadal brakuje wyraźniej myśli strategicznej. Wzmocnienie zasady subsydiarności było kolejnym pomysłem zaproponowanym przez uczestników debaty, co w efekcie miałoby bardziej przybliżyć struktury unijne przeciętnemu obywatelowi Europy. W toku dyskusji uczestniczy stwierdzili, że tym, czego dzisiaj potrzebuje UE jest nowa idea koncentrująca wysiłki Europejczyków wokół jednego, nadrzędnego celu, w imię którego zawierano by kompromisy.

– Od momentu powstania pierwszych struktur europejskich potrzeba wspólnej idei była bardzo silnym katalizatorem kolejnych działań. Najpierw ideą była potrzeba zagwarantowania pokoju po wojnie, kolejną ideą była zaś potrzeba wspólnego rynku, która wypływała z potrzeby współpracy i budowania dobrobytu. Jeszcze później była wielka idea połączenia państw zza tzw. żelaznej kurtyny z państwami zachodniej Europy i w efekcie scalenia kontynentu europejskiego – zauważyła dr Małgorzata Bonikowska, prezes Centrum Stosunków Międzynarodowych.

Uczestnicy spotkania w jego dalszej części podjęli temat poszukiwania Wielkiej Idei, na której można by oprzeć dalszą integrację europejską. Początkowo poparcie zyskiwały idea integracji w ramach strefy euro oraz idea jednoczenia się wokół wspólnych zewnętrznych zagrożeń, co miałoby się przełożyć na większą podmiotowość w relacjach np. z Chinami. Kolejną była idea integracji wokół kilku wspólnych projektów, np. Unii Energetycznej. Pojawił się także pomysł wypracowania wspólnego europejskiego modelu socjalnego, wypływającego ze społecznej nauki kościoła. Padły propozycje rozwoju wokół wzorców amerykańskich lub testowanego w Finlandii zapewnienia obywatelom tzw. dochodu podstawowego.

Zdaniem uczestników, główne wnioski, płynące z podsumowania debaty to:

  • potrzeba wielkiej europejskiej idei, która byłaby pociągająca zwłaszcza dla młodych Europejczyków, budowałaby tożsamość europejską i wywoływała pozytywne emocje
  • potrzeba Europy silnej, sprawnie implementującej nowe idee, Europy kreującej zamiast odpowiadającej na pomysły innych
  • potrzeba Europy silnej gospodarczo i opierającej się na innowacjach
  • potrzeba Europy bezpiecznej we wszystkich wymiarach, np. energetycznym i mówiącej jednym głosem na arenie międzynarodowej.

Źródło: https://ec.europa.eu